WYWIAD — Kultura i Sztuka
Rozmowa z Magdaleną Zarychtą — o praktyce, pamięci i kolorze
Lead: W pracach Magdaleny Zarychty szkło staje się nośnikiem pamięci i afektu. Jej najnowsze cykle — Inkluzje oraz Melting Joy — poruszają się między ciężarem doświadczeń a bezpośrednią radością koloru. Artystka opowiada o warsztacie, planach na rok 2026, działalności Fundacji WyspArt i o tym, jak zaprasza publiczność do udziału w procesie twórczym.
Kultura i Sztuka: Na początek — jak zaczęła się Twoja praca ze szkłem i co w tym materiale najbardziej Cię pociąga?
Magdalena Zarychta: Szkło zawładnęło mną dlatego, że łączy w sobie przeciwieństwa: kontrolę i przypadek, kruchość i trwałość. Praca z ogniem i temperaturą jest rytuałem, w którym każdy gest ma wagę — to proces, w którym materiał reaguje na moje intencje, ale też narzuca własne warunki. Szkło potrafi udźwignąć skomplikowaną narrację: zapisuje ślad chwili, a jednocześnie dopuszcza transformację i zaskoczenie.


Kultura i Sztuka: Twoje dwa obecne cykle są różne w tonie — Inkluzje i Melting Joy. Jak je wobec siebie ustawiasz?
Magdalena Zarychta: To dwie odpowiedzi na podobne potrzeby. Inkluzje to praca o porządkowaniu pamięci — nadawaniu jej formy i widzialnej wagi. Powstają obiekty o matowej, gęstej fakturze, które chcą zatrzymać uwagę i skłonić do refleksji. Melting Joy natomiast to potrzeba koloru i lekkości — prace jaśniejsze, często transparentne lub intensywnie barwne, które mają dawać natychmiastowy afekt: radość, uśmiech, zachwyt. Oba cykle funkcjonują obok siebie: jeden porządkuje ciężar, drugi celebruje przyjemność.
Kultura i Sztuka: Inkluzje są w trakcie realizacji i jeszcze nie były pokazywane. Jak koncepcja udziału publiczności wygląda w praktyce?
Magdalena Zarychta: W części prac przewiduję możliwość interakcji — to zaproszenie. Chcę, żeby widz mógł wziąć oznaczony obiekt, zapisać krótką myśl i włożyć ją przez otwór — zapis pozostaje w obiekcie na stałe. Ten gest traktuję jako artystyczny rytuał: osobisty, dobrowolny i intymny. Jednocześnie przestrzeń wystawy pozwala na obserwację: każdy decyduje, czy bierze udział, czy pozostaje widzem. Interakcja ma być szansą na wydobycie i przesunięcie tego, co wewnętrzne, na pole materialne — to gest artystyczny, a nie narzędzie terapeutyczne ani obietnica rozwiązania osobistych trudności.


Kultura i Sztuka: Na wystawie Czuła forma w Your Art Maison pokażesz dwie pierwsze formy. Co oznacza dla Ciebie ten pokaz?
Magdalena Zarychta: To pierwszy publiczny krok dla Inkluzji — prezentacja robocza, zaproszenie do dalszego dialogu. Pokaz dwóch form nie zamyka projektu; to raczej sygnał, że proces trwa. Chcę, by ludzie zobaczyli, skąd wypływa koncept i jak traktuję materiał: jako punkt wyjścia do dalszych pytań, a nie jako gotową odpowiedź.
Kultura i Sztuka: Opowiedz o warsztacie — jak powstają formy i jakie techniki stosujesz?
Magdalena Zarychta: Tworzę własne formy do dmuchanego szkła — drewniane walce rzeźbię, wypalam i modyfikuję tak, by ich powierzchnia z czasem zyskiwała nieregularności. Każda forma jest więc odbiciem procesu pracy z narzędziem i ciepłem. Pracuję w technikach fusingu, slumpingu i dmuchanego szkła; w Melting Joy stosuję też stalowe wkładki jako elementy kontrastu i struktury. Zależy mi, żeby materiał „mówił” — prowadzę go, ale też słucham tego, co proponuje.
Kultura i Sztuka: Kolor w Melting Joy jest bardzo obecny — jak z nim pracujesz?
Magdalena Zarychta: Kolor traktuję jako impuls. Pracuję z warstwami szkła, różnymi stopniami transparentności i opalizującymi efektami, eksperymentuję z nasyceniem i odbiciem światła. W Melting Joy kolor ma działać bezpośrednio — ma uruchamiać zmysłową przyjemność, czasem wręcz banał radości, który nie potrzebuje intelektualnego uzasadnienia.


Kultura i Sztuka: Jak reagujesz na interpretacje i krytykę — jakie miejsce ma dla Ciebie dialog z publicznością i krytyką?
Magdalena Zarychta: Odbiór prac jest integralną częścią ich życia poza pracownią — uważnie obserwuję reakcje i traktuję je jako źródło informacji, nie jako ostateczny wyrok. Dialog z publicznością i krytykami bywa inspirujący: niekiedy ujawnia aspekty pracy, których samodzielnie nie dostrzegam, innym razem konfrontuje pomysł z nową perspektywą. W praktyce oznacza to, że słucham, testuję i weryfikuję pomysły w kolejnych próbach, ale nie podporządkowuję się krótkotrwałym trendom ani oczekiwaniom medialnym. Krytyka może prowokować korekty — bywa cennym bodźcem do eksperymentu — lecz ostateczne decyzje formalne podejmuję, zachowując integralność własnej praktyki. Dialog jest dla mnie przestrzenią nauki, nie egzekucji poleceń.
Kultura i Sztuka: Jakie masz plany na ten rok — nad czym będziesz pracować poza wernisażem 12 lutego?
Magdalena Zarychta: W 2026 roku skupiam się na kilku obszarach: rozwijam Inkluzje, pracuję nad nowym cyklem Ciało. Rezonans., kontynuuję prezentacje Melting Joy oraz przygotowuję pokazy między innymi we współpracy ze Stowarzyszeniem Now. Nowe Rzemiosło (BWA Olsztyn i Bydgoszcz). To rok intensywnego warsztatu, testów materiałowych i selekcji prac do przyszłych ekspozycji.
Kultura i Sztuka: Fundacja WyspArt towarzyszy Twojej działalności od lat — opowiedz o niej.
Magdalena Zarychta: Fundacja WyspArt to moje dzieło od 2007 roku, ma stałą siedzibę w Krakowie i jest miejscem, w którym dzielę się wiedzą, prowadzę mentoring i organizuję warsztaty oraz projekty edukacyjne. To przedłużenie mojej praktyki — sposób na budowanie kompetencji rzemieślniczych, tworzenie sieci współpracy i wspieranie młodych twórców. Fundacja funkcjonuje od lat i jest ważnym kanałem mojej działalności społecznej i artystycznej.


Kultura i Sztuka: Jako artystka prowadzisz też działalność organizacyjną — to pokazuje, że jesteś przedsiębiorcza. Jak to wpływa na Twoją pracę?
Magdalena Zarychta: Postrzegam swoją aktywność jako zrównoważoną praktykę: twórczość i zarządzanie projektami idą w parze. Zarządzanie fundacją, mentorowanie, organizowanie pokazów i współprace instytucjonalne pozwalają mi realizować większe przedsięwzięcia i budować długofalowe relacje. To element bycia artystką-przedsiębiorczynią — nie oddzielam tworzenia od aspektów organizacyjnych, traktuję je jako część jednej drogi.
Kultura i Sztuka: Czy przewidujesz interakcję publiczności z pracami?
Magdalena Zarychta: Tak — zapraszam do interakcji i cenię ją jako część procesu. Ta wymiana może dodać pracy nowego sensu i wprowadzić element nieprzewidywalności, który sam w sobie jest żywy i wartościowy. Jednocześnie akceptuję, że niektórzy widzowie wolą jedynie obserwować — to także ważna forma uczestnictwa.
Kultura i Sztuka: Opowiedz proszę krótko o ostatnich pokazach i wyróżnieniach.
Magdalena Zarychta: W ostatnich latach prezentowałam prace w kraju i za granicą — uczestniczyłam m.in. w Paris Design Week i Maison & Objet (wystawa 1000 Vases), w ArteGenova (Genua), na targach i w galeriach w Polsce. W 2024 r. moja praca została wyróżniona w artykule magazynu AD Middle East („8 Beautiful Vases That Are True Works of Art, and Are Just As Investment-Worthy”). W 2025 r. brałam udział m.in. w: 22. Warszawskich Targach Sztuki, Biennale Szkła w Sofii (IBG 2025) — gdzie praca z cyklu OD(Ś)CISKI została włączona do kolekcji IBG — oraz w szeregu wystaw i prezentacji współpracujących ze Stowarzyszeniem Now. Nowe Rzemiosło.


Kultura i Sztuka: Co chciałabyś, żeby widz wyniósł po spotkaniu z Inkluzjami?
Magdalena Zarychta: Chciałabym, żeby poczuł, że forma może uporządkować ciężar pamięci — że coś, co jest wewnętrzne, da się uczynić widzialnym i przesunąć w przestrzeń.
Kultura i Sztuka: A po spotkaniu z Melting Joy?
Magdalena Zarychta: Żeby doświadczył prostego zachwytu: koloru, światła i przyjemności — bez konieczności poszukiwania natychmiastowej interpretacji.
Kultura i Sztuka: Informacje praktyczne dotyczące pokazu
Wernisaż: 12 lutego 2026, Your Art Maison Gallery, Warszawa. Prace będą prezentowane także w kolejnych odsłonach projektu. Zapraszam do osobistego spotkania z pracami i rozmowy — będę dostępna podczas otwarcia.
Kultura i Sztuka: Dziekujemy za rozmowę i życzymi wielu sukcesów artystycznych .
Magdalena Zarychta: Dziekuję.

Magdalena Zarychta — artystka szkła i twórczyni eksperymentalnych form, związana z Krakowem od 2000 roku. Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu (Wydziału Ceramiki i Szkła) stypendystka Bezalel Academy of Arts and Design w Jerozolimie. Ukończyła studia doktoranckie w zakresie zarządzania kulturą na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz studia podyplomowe z zarządzania organizacjami pozarządowymi na Uniwersytecie Śląskim.
Jej prace łączą warsztat dmuchanego szkła z technikami fusingu i slumpingu; artystka rzeźbi i modyfikuje własne formy, eksperymentując z fakturą, kolorem i wprowadzając elementy stalowe jako kontrapunkt strukturalny. Twórczość Zarychty była prezentowana na licznych wystawach i targach w Polsce i za granicą — m.in. Paris Design Week / Maison & Objet, ArteGenova, Biennale Szkła w Sofii (IBG 2025), Warsaw Home & Contract oraz 22. Warszawskie Targi Sztuki. Prace artystki znajdują się w prywatnych kolekcjach w Polsce, Francji i USA; w 2024 r. została wyróżniona w magazynie AD Middle East.
Jako założycielka i prezeska Fundacji WyspArt (od 2007) prowadzi działalność edukacyjną, mentoringową i projektową — tworzy przestrzeń wymiany, wspiera rozwój młodszych twórców i buduje sieci współpracy. Działa również w ramach Stowarzyszenia Nów. Nowe rzemiosło, Związek Artystów Szkła oraz Glass Art Society.
Rozmowa z Szymonem Danisem
Michał Bogucki -"POMIEDZY Gierowskim a Nowosielskim"
Wieczór autorski Józefa Orła
Ksawery Kirklewski
Rozmowa z artystami i oprowadzanie ze Svenem Spiekerem
Michał Bogucki
Co znaczy widzieć osobę w drugim człowieku?
Dobrissimo! Opera od kuchni. Aleksandra Kurzak i Marzena Rogalska zapraszają
Skarbce, czyli od splendoru po "świątynie sztuki” - spotkanie
Najnowsza płyta Sławka Uniatowskiego
Filip Springer w Krośnieńskiej Bibliotece